Długo mnie tu nie było... Oj długo.. nie mam niestety weny, żeby tu zaglądać tak często jak bardzo bym chciała.. zdałam poprawkę, jestem na drugim roku, jestem w połowie szczęśliwa, bo dwóch rzeczy brakuje mi do całości... pracy, której wciąż szukam i Jego.
1 października mija mi 9 miesięcy bez papierosa....
Wracam do tego co kocham, co sprawia mi przyjemność.
Byłam u ginekologa, wyszło, że mam endometrioze, mogę w przyszłości być bezpłodna.... wizytę w klinice, która się tym zajmuje mam dopiero na 12 grudnia.. zawsze kurwa coś... czy ja nie zasługuję na chwilę szczęścia? chwilę spokoju i ociupinkę zdrowia?