"Każdego ranka dostajemy szansę na nowe życie.
Pomimo chmur - Walcz.
Bo życie nie kończy się na kłopotach,
A słońce świeci ponad nimi..."

sobota, 3 czerwca 2023

 Dziś po raz kolejny kończę terapię. Przyszłam tu w wielkim lęku i strachu. Z wielką nadzieją, że mi pomożecie, że przestanę się w końcu bać i płakać po nocach. Od maja zeszłego roku miałam mocne lęki i urojenia, których nie dało się ogarnąć umysłem. Niby wiedziałam, że coś jest nieprawdą, a nie dało mi się nic wytłumaczyć w żaden racjonalny sposób. Przychodziło jakieś awizo, dzwonił domofon, a ja już w strachu, że to policja, prokuratora, że chcą mnie zamknąć, albo wezwać na jakąś rozprawę sądową, w której jestem o coś oskarżona. Nie wiedziałam co robić, co myśleć, żyłam w ciągu lęku. Dziś jest trochę lepiej, urojenia są rzadziej. Ale nadal nie mam siły żyć, oddychac, budzić się i być tu... Wszystko jest bez sensu, bez kolorów, bez prawdziwego, szczerego uśmiechu na twarzy.