"Każdego ranka dostajemy szansę na nowe życie.
Pomimo chmur - Walcz.
Bo życie nie kończy się na kłopotach,
A słońce świeci ponad nimi..."

poniedziałek, 16 listopada 2015

Tęsknota znów mnie rozpierdala...

20 grudnia minie kolejny rok bez Ciebie. Ósmy już rok. Wciąż pamiętam Twoją ciągle uśmiechniętą twarz, Twoje cudownie dobre oczy, zimne wciąż dłonie zimą i Twoje radosne "czehe" kiedy wracałeś do domu. Wciąż pytam dlaczego Ciebie tu nie ma mimo, że teoretycznie już dawno powinnam się przyzwyczaić do Twojej cholernej nieobecności.
Na pewno dużo więcej osiągnełabym w swoim życiu gdybyś tu był. Nie pozwoliłbyś mi zboczyć z drogi. Na pewno byłabym teraz zupełnie inną, o wiele lepszą osobą niż jestem. Dlaczego musiało akurat Ciebie tu zabraknąć? Mojego najcudowniejszego Anioła na ziemi? Czasami przychodzi taki dzień że nie potrafie wytrzymać.
Tak bardzo chciałabym być tam z Tobą...
Co to ma znaczyć że jestem zmuszona odwiedzać Cię na cmentarzu?