"Każdego ranka dostajemy szansę na nowe życie.
Pomimo chmur - Walcz.
Bo życie nie kończy się na kłopotach,
A słońce świeci ponad nimi..."

poniedziałek, 19 stycznia 2015

.

Jest źle. Wszystko się pieprzy. Nie wiem już co mam robić... Twarz mnie boli, piecze i swędzi... a ja latam po lekarzach i ciągle słysze, że to nie jest wyleczalne... Boję się, że będzie tylko gorzej, że nigdy się tego nie pozbędę...
Roboty jak nie miałam tak nie mam, nadzieja gaśnie z każdym kolejnym dniem mojej egzystencji..
I tylko słyszę ciągle, że jestem tą złą i nic nie wartą... i nawet usłyszałam, że mam się zabić. :)
Nie wiem czy jest sens robić cokolwiek, bo tylko czuje, że to nic nie da..
tak sie kurwa boje.
Boże, pomóż bo nie daje już rady...

niedziela, 4 stycznia 2015

dopomóż.

Chciałabym coś napisać, ale coraz trudniej mi to przychodzi. Kiedyś tak łatwo przychodziło mi wylewanie tu swoich myśli i uczuć a dziś jedynie pustka kiedy próbuje sie zabrać za przelanie myśli co krzątają się w mojej głowie.. dlatego tak rzadko tu piszę..
Będąc na wykładzie nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Fagas mówił o wykorzystaniu, o gw.. śmiejąc się i żartując... usłyszałam coś w stylu:" fajnie, że fagasy kobiety tego bo przynajmniej jest więcej dzieci..." Nie wiem jak wytrzymałam to pierdolenie i śmianie sie w twarz... jeszcze "wykladowca".

Nie wiem o co mu chodzi. Raz tak raz srak. Jak mógł powiedzieć Oliwii to wszystko i teraz się wypierać... Chciałabym wyjaśnić.. i albo zamknąć te drzwi od wewnątrz albo od zewnątrz.
Bo już nie mam siły. a ten znów mnie zaprasza...
Ile można czekać... ile można znieść obelg w Twoją strone...

"Przyjęłam Cię tylko dlatego bo mam nadzieję, że już obrażać mnie nie zamierzasz... bo jeśli tak to możesz sobie iść."