boję się, że nic nie zmienię w swoim życiu. że mimo tego, że jestem na drugim już roku studiów nie obronię pracy licencjackiej, nie wyrobię się z tym wszystkim co mam zrobić do końca maja... Boję się. Boję się, że stanę w miejscu i znów nie będę wiedziała co zrobić...
pracy nie mam. to najbardziej mnie rozwala...
Udajesz, ciągle udajesz... wszystko udajesz... kiedy to się skończy?
Chciałabym zasnąć, obudzić się następnego dnia i wiedzieć co w życiu jest najważniejsze, ważne i mniej ważne. Co chcę robić w życiu. Chciałabym otworzyć oczy i wiedzieć, że mam po co wstać, z uśmiechem na twarzy żyć, być.
Czy wciąż tylko potrafię zamykać oczy na rzeczywistość w trzeźwości mimo, że już nie uciekam? ale co mi po tym.. co mi po tym...
Wstajesz, udajesz idziesz spać. wstajesz udajesz idziesz spać. W kółko to samo... to już 23 lata...
